Przed Zgromadzeniem Europejskiej Federacji Dziennikarzy w Sarajewie, wspólne stanowisko SDRP i Towarzystwa Dziennikarskiego

Sarajewo 24.04. 2016 r.

Stanowisko Stowarzyszenia Dziennikarzy Rzeczypospolitej Polski

i Towarzystwa Dziennikarskiego

w sprawie sytuacji mediów publicznych w Polsce

Nasze stowarzyszenia pragną zwrócić uwagę dziennikarzy europejskich na dramatyczną pacyfikację polskich mediów publicznych dokonywaną przez rząd Prawa i Sprawiedliwości.

Ta „rewolucja medialna”, czy – jak ją nazywają politycy partii, która objęła władzę – „dobra zmiana”, rozpoczęła się od uchwalonej w ostatnich dniach ubiegłego roku nowej ustawy medialnej. Podporządkowuje ona władze publicznych mediów bezpośrednio Ministrowi Skarbu, znosząc jednocześnie kadencyjność szefów mediów i obowiązek wyłaniania ich w konkursach.

Media publiczne w Polsce to dwa telewizyjne kanały ogólne, jeden regionalny, telewizja informacyjna, kilka kablowych kanałów specjalistycznych, kilka ogólnopolskich stacji radiowych i rozgłośnie regionalne. Państwowe media są więc ciągle poważnym narzędziem informacji i perswazji, nic zatem dziwnego, że kolejne ekipy polityczne usiłowały przejąć nad nimi kontrolę.  Jednak poza poprzednim okresem rządów Prawa i Sprawiedliwości, w latach 2005-2007, wszyscy przestrzegali zapisanych w ustawie medialnej procedur, co przedłużało i cywilizowało ten proces. Coraz rzadziej też zdarzały się skargi na próby bezpośredniej ingerencji polityków w program.

Obecnie, nie tylko wymieniono kierownictwo wszystkich kanałów telewizyjnych i radiowych, ale też rozpoczęto radykalną czystkę wśród dziennikarzy. W ciągu 3 miesięcy obowiązywania nowej ustawy doliczyliśmy się w całej Polsce ponad 130 zwolnionych lub odsuniętych od pracy dziennikarzy, a nie są to z całą pewnością pełne dane. W tej liczbie jest też wielu dziennikarzy, którzy odeszli dobrowolnie, protestując przeciwko politycznym ingerencjom i łamaniu dziennikarskiej niezależności.

Na miejsce zwolnionych przyjęto dziennikarzy z prawicowej prasy i niszowych prawicowych telewizji kablowych. Główne wydanie informacji wieczornych w TVPI nabrało tak jawnie pro rządowego propagandowego charakteru, że utraciło w ciągu pierwszych miesięcy roku ponad 600 tys. widzów. Podobnie wygląda ewolucja dzienników informacyjnych i publicystyki w innych publicznych kanałach telewizyjnych i radiowych.

Wszystko co dzieje się do tej pory jest tylko pierwszym etapem – jak mówią propagandyści Prawa i Sprawiedliwości – „przywracania wiarygodności mediom publicznym”. W czerwcu zapowiedziana jest nowa ustawa medialna. Ma to być – według polityków PiS – „ustawa o mediach narodowych”, całkowicie organizacyjnie i ideowo zmieniająca te media. Ma ona też wprowadzić nowy rodzaj podatku, który zapewni godziwe finansowanie publicznym mediom. Ten popierany powszechnie w środowisku dziennikarskim postulat, w nowej sytuacji, będzie oznaczał zmuszenie społeczeństwa do opłacania mediów rządowej propagandy.

W ostatnim znanym projekcie ustawy o „mediach narodowych” zapowiedziano też, że po uchwaleniu nowej ustawy wszyscy pracownicy państwowych mediów otrzymają wypowiedzenia i przyjęci z powrotem do pracy zostaną tylko ci politycznie i światopoglądowo zweryfikowani. Ostatnio w Polsce taka powszechna weryfikacja dziennikarzy miała miejsce w 1981 r., po ogłoszeniu stanu wojennego.

*

Jeszcze nie tak dawno polska demokracja wydawała się stabilna, a kraj był synonimem sukcesu gospodarczego i politycznego. Jednak od kiedy PiS wygrał wybory prezydenckie i zdobył samodzielną większość w Sejmie, żadnemu obserwatorowi politycznemu nie starczyło wyobraźni by przewidzieć tempo i radykalizm antydemokratycznej rewolucji.

Sparaliżowanie Trybunału Konstytucyjnego usunęło ostatnią barierę państwa prawa, a należy spodziewać się też pacyfikacji innych instytucji strzegących demokracji, takich jak Rzecznik Praw Obywatelskich czy pozarządowe organizacje broniące praw człowieka.

Wolność mediów w Polsce zależy dziś od losu demokracji, a polskiej demokracji pomóc może presja europejskiej opinii publicznej, mediów i europejskich instytucji.

Dlatego też apelujemy do europejskich dziennikarzy o solidarność z wyrzucanymi z pracy dziennikarzami polskich mediów publicznych.

Stowarzyszenie Dziennikarzy Rzeczypospolitej Polski

Towarzystwo Dziennikarskie

Dodaj komentarz

Close Menu